W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat

Bliska osoba ma Alzheimera? Zrozum i zaakceptuj!

Opublikowano: 2012-07-21
Życie u boku osoby chorej na Alzheimera.
Choroba Alzheimera to ostatnia rzecz, jakiej życzylibyśmy naszym domownikom. Niestety, jeśli ktoś zachoruje, nie pozostaje nic innego, jak zrozumieć i zaakceptować.

Choroba swą nazwę wzięła od niemieckiego psychiatry, który w 1901 roku zaobserwował jej objawy u 51-letniej kobiety. Uroiła sobie, że zdradza ją mąż. Później doszły do tego zaburzenia pamięci, orientacji, zubożenie języka i problemy z wykonywaniem prostych, codziennych czynności. Wystarczyły trzy lata, aby kobieta przestała rozpoznawać członków swojej rodziny. Nie była już w stanie żyć na własną rękę. Została umieszczona w zakładzie dla psychicznie chorych, gdzie po półtora roku zmarła. Doktor Alzheimer przez cały ten czas obserwował ją i spisywał notatki. Wyniki badań opublikował na forum medycznym, dzięki czemu choroba stała się rozpoznawalna.

Co robić?
Choroba objawia się po 65 roku życia. Wcześniej także może dać o sobie znać, ale dzieje się tak tylko w 1% przypadków. Na świecie chorych jest aż trzydzieści milionów osób, z czego dwieście tysięcy znajduje się w samej Polsce. Jak dotąd nie odnaleziono przyczyny ani skutecznego leku. Choroba ta jest nieuleczalna. Na jej przebieg mają wpływ czynniki środowiskowe i genetyczne, ale także współistnienie innych chorób. Jedyną szansą na ochronę naszych dziadków i babć jest ćwiczenie ich pamięci. Można zaproponować im czytanie książek, granie w gry, pracę umysłową, wykonywanie prostych ćwiczeń fizycznych, rozwiązywanie krzyżówek, utrzymywanie aktywnych relacji społecznych, a także dietę bogatą w owoce i warzywa, ale ubogą w tłuszcze nasycone. Starsi ludzie mogą się także wspomagać się odpowiednimi lekami na receptę. Pamiętajmy jednak, że wymienione działania nie są sposobem na zapobiegnięcie chorobie. Nasza pomoc może ją co najwyżej opóźnić lub złagodzić pierwsze objawy. Jeśli osoba ma zachorować, zachoruje bez względu na nasze chęci.

Jakie są objawy?
Zaczyna się różnie. Czasem od razu zanika pamięć, ale czasem człowiek ma tylko lekkie problemy z koncentracją i zapomina pojedynczych słów. Ciężko przewidzieć, co przyjdzie najpierw. Zawsze jednak kończy się tym samym – pełną listą objawów. Są to: zaburzenia pamięci (prowadzące do jej zaniku), zmiany nastroju, zaburzenia funkcji poznawczych, a także osobowości i zachowania. Musimy liczyć się z tym, że ukochana przez nas osoba nie tylko nas nie rozpozna, ale nie będzie potrafiła sama się ubrać, zapomni, do czego używa się sztućców, a nawet zacznie być złośliwa. Pamiętajmy, że to nie ona i nie jej charakter, ale choroba, która przejmuje stery nad ciałem i umysłem, wypychając człowieka, którego znaliśmy całe życie.

Nie przegapmy pierwszych objawów. Jak tylko zauważymy, że zaczyna się dziać coś złego, zgłośmy się do lekarza po poradę. Najpierw sami, później z osobą chorą. Oprócz badania neurologicznego, psychiatrycznego i psychologicznego, wykonana zostanie tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny mózgu. Wraz z lekarzem opracuje się plan działania i dobierze najlepsze środki opóźniania choroby – zarówno leki, jak i wspomniane wcześniej gry czy krzyżówki. Należy także pamiętać, że leczenie choroby Alzheimera to także leczenie depresji i zaburzeń zachowania, jako że są częstym zjawiskiem towarzyszącym. Chorzy wycofują się z życia towarzyskiego i zawodowego. Czują, że sobie nie radzą, brakuje im słów lub zapominają, do czego służą przedmioty, których używali przez całe życie. Nasza rola polega głównie na wspieraniu ich i ćwiczeniu zanikającej pamięci.

Ze względu na wysokie koszta, większość osób decyduje się na opiekę nad chorym w domu. Rodzina dzieli się obowiązkami tak, by przy chorym zawsze ktoś był. Po latach choroby dochodzi do zaburzeń fizycznych m.in. poruszania się. Własny pokój staje się pewnego rodzaju więzieniem, tym bardziej, że się go już nie rozpoznaje.

Choroba Alzheimera to bardzo ciężka i smutna choroba. Nie ma nic, co możemy zrobić, by jej zapobiec. Wedle starego powiedzenia „śpieszmy się kochać ludzi…”. I dlatego kochajmy z całych sił. Gdyby nasi dziadkowie i babcie mogli nam podziękować, na pewno by to zrobili. To, że przestają nas rozpoznawać, nie oznacza, że przestali kochać.

Olga Kublik
(olga.kublik@dlalejdis.pl)



Polecane
Facebook
 
COUNT:32