W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat

Dary morza

Opublikowano: 2017-07-23
Dary morza w kuchni.
Owoce morza cieszą się coraz większą popularnością w naszym kraju.

Mrożone małże, kalmary czy krewetki możemy kupić już niemal w każdym supermarkecie. Ale podczas wakacji na południu Europy warto spróbować, jak smakują te świeże, które trafiają na stół prosto z morza.

  • Kalmary - są to niewielkie stawonogi o białym, lekko gumowatym mięsie. Można je kupić świeże, mrożone, marynowane – w formie tuby lub pierścieni. Najlepiej smakują marynowane lub panierowane i smażone w głębokim tłuszczu. Stanowią źródło łatwo przyswajalnego białka, witamin z grupy B, jodu, selenu i fluoru.
  • Ośmiornice – drapieżne głowonogi zamieszkujące m. in. Może Śródziemne, kanał La Manche i Morze Karaibskie. Ich mięso jest niezwykle delikatne. W Polsce najłatwiej można kupić mrożoną, oczyszczoną ośmiornicę. Dobrze smakuje duszona w sosie własnym, pieczona na ruszcie, gotowana z warzywami lub na zimno dodana do sałatki. Są lekkostrawne, niskokaloryczne, bogate w wapń, jod, witaminy A, E i B.
  • Krewetki – te skorupiaki to rarytas. Największa jest krewetka królewska, ale najpopularniejsza to mała, koktajlowa. Te różowe są już obgotowane, wystarczy je podsmażyć na oliwie zaś surowe są szare. Koktajlowe idealnie nadają się do sałatki, większe na grilla i do smażenia. Są dobrym źródłem witaminy B12, odpowiedzialnej za produkcje czerwonych krwinek.
  • Ostrygi – są najbardziej wykwintnym owocem morza. Mięso jest soczyste i ma charakterystyczny zapach morza. Ostrygi sprzedaje się głównie i podaje w muszlach na surowo, skropione cytryną lub sosem tabasco. Wyjęte z muszli można podpiec na ruszcie, obgotować albo usmażyć w cieście. To najbogatsze źródło cynku, niezbędnego do prawidłowej pracy układu nerwowego.


Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Facebook
Reklama
 
COUNT:31