Jesienne uwodzenie

Opublikowano: 2011-11-17
Jak dbać o związek jesienią
Czy jesień to faktycznie najgorsza pora na uwodzenie?

Liczni internauci twierdzą, że tak właśnie jest. Pogoda nie sprzyja spacerom, a świadomość zbliżających się zimowych miesięcy nie nastraja myślami o nowych związkach.

To właśnie jesienią jednak odnotowuje się największą liczbę zbliżeń. Dlaczego? Ze względu na pogodę właśnie.

Niektórzy z nas nadrabiają jeszcze zaległości w pracy po świątecznym długim weekendzie, a już za chwilę kolejne trzy dni leniuchowania. W tym roku listopad wyraźnie nas rozpieszcza i – choć są tacy, którym to nie na rękę – zdecydowana większość chętnie wykorzystuje te dni na wypoczynek w gronie bliskich czy nadrabianie „towarzyskich zaległości”.

Kiedy za oknem chłodniej, wilgotniej i ciemniej, jesienne randkowanie przenosimy raczej do kin, przytulnych knajpek czy... domu. To tutaj przecież, u boku bliskiej osoby, możemy zadbać o jakość i intensywność naszych relacji z partnerem. Jak?

Świece, wino i jeszcze coś...
Po pierwsze starajmy się wykorzystać chwile, kiedy po pracy lub szkole, wreszcie znajdziemy się w ciepłym mieszkaniu. Długie, jesienne wieczory sprzyjają leniuchowaniu, a więc dlaczego nie spędzić ich we dwoje, przy dobrym filmie, w towarzystwie czerwonego wina i kilku pachnących świec? Taki wspólny jesienny wieczór może okazać się najlepszym lekarstwem na stres i zmęczenie. Co więcej, w trakcie zbliżeń ludzki organizm wydziela endorfiny – hormony szczęścia, emitowane również dzięki promieniom słonecznym, których w listopadzie jest zdecydowanie mniej. Wspólne chwile z ukochanym pozwalają więc naszemu organizmowi „wyprodukować” te, deficytowe jesienią, związki.

Wiktor Koszycki, analityk zachowań seksualnych z serwisu Feromony.pl przyznaje, że to właśnie teraz, kiedy robi się chłodno, największym zainteresowaniem cieszą się różnego rodzaju afrodyzjaki i olejki do masaży erotycznych, bo, jak twierdzi, „podgrzewają” temperaturę w sypialni. – Nierzadko zgłaszają się do nas zmęczeni pracą, zestresowani ludzie w poszukiwaniu czegoś, co zwiększy ich libido i spotęguje doznania erotyczne. Zgodnie potwierdzają, że o tej porze roku takie „narzędzia” zdecydowanie pomagają im zwalczyć jesienną chandrę i skutecznie odprężają po ciężkim dniu – informuje Koszycki.

Długie listopadowe weekendy to dobra okazja do odpoczynku i naładowania baterii, zarówno w energię, jak i hormony szczęścia. Jeśli akurat nie pada deszcz, warto zmobilizować się i wybrać na spacer – najlepiej do parku. Obok bliskiej osoby, najlepszym towarzyszem są oczywiście przyjaciele. To spotkania z nimi rodzą dobre samopoczucie i są jednym z najlepszych sposobów na jesienną chandrę. Jeśli dodatkowo dostarczymy naszemu organizmowi odpowiednią ilość czekolady i afrodyzjaków, te zimne miesiące mogą okazać się naprawdę gorącym okresem.



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
COUNT:29