W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat

"Kobiety na skraju załamania nerwowego" – recenzja spektaklu

Opublikowano: 2017-10-12
Recenzja spektaklu
Spektakl o kobietach nie tylko dla kobiet.

Próba przeniesienia popularnego filmu na deski teatru może się zakończyć różnie, niemniej jednak warto podjąć ryzyko, aby odtworzyć filmowe realia na scenie. Tym razem tego dość karkołomnego zadania podejmuje się ekipa Teatru Rampa, który właśnie przygotowuje się do premiery najnowszego spektaklu. Spektaklu o kobietach, bo to one grać tu będą główne role, w emocjonalnym obrazie, który zawdzięczają swoim partnerom i innym kobietom - przyjaciółkom, rywalkom, koleżankom.

"Kobiety na skraju załamania nerwowego" to musical, którego libretto, napisane przez Jeffreya Lane'a, jest próbą odtworzenia świata, jaki Pedro Almodovara namalował w swoim wielokrotnie nagradzanym filmie z 1988 roku. To właśnie Almodovar, jak żaden inny reżyser, zna, rozumie i próbuje wyjaśniać zachowania kobiet, które uwielbia. A trzeba do tego nie lada talentu. W Rampie musical o kobietach reżyseruje Domika Łakomska, która pokazuje, że kobiety bywają szalone i zazdrosne, nieustannie poszukują miłości idealnej albo właśnie rzucają kolejnego kochanka. Skomplikowane relacje międzyludzkie i charakter kobiecych bohaterek podkreśla muzyka i choreografia wiernie oddająca atmosferę ognistego romansu w hiszpańskim stylu, który jest równie pikantny, gdy się nieoczekiwanie kończy. Za oprawę muzyczną odpowiada Jan Stokłosa, za choreografię - Santiago Bello, który wraz z Jakubem Wocialem współtworzył inscenizację przedstawienia. Do tego dochodzi plejada aktorów znanych z różnych scen musicalowych: Małgorzata Regent jako Pepa, Paulina Grochowska jako Candela czy Anna Sztejner jako Lucia są szalone, namiętne i niezwykle kobiece. Partnerują im równie utalentowani aktorzy – Dariusz Kordek i Maciej Pawlak, którzy oddają emocje nakreślone przez Almodovara słowem, czasem również śpiewanym.

Główną postacią miłosnych dramatów jest Pepa, której towarzyszy przyjaciółka Candela. Jeśli są kobiety, to dość naturalne, że pojawią się mężczyźni. Jest zatem miejsce dla Ivana – nieobecnego kochanka Pepy, który jak to w życiu bywa, ma byłą żonę Lucię oraz syna Carlosa. Siłą spektaklu są bez wątpienia emocjonalne i czasem humorystyczne dialogi oraz piosenki, których dynamizm towarzyszy widzom od pierwszych sekund przedstawienia. Gdzieś w tle przewija się klimatyczny Madryt, który możemy poznawać wraz z kolejnymi miłosnymi, ale i życiowymi perypetiami kobiecych bohaterek.

Najnowsza produkcja Teatru Rampa to dawka dobrej zabawy nie tylko dla kobiet, choć to kobiety stanowią jego motyw przewodni.

Agnieszka Pogorzelska
(agnieszka.pogorzelska@dlalejdis.pl)

"Kobiety na skraju załamania nerwowego" Teatr Rampa w Warszawie, premiera: 6 października 2017



Facebook
Reklama
 
COUNT:34