W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat

Kulinarny kalejdoskop Zurychu

Opublikowano: 2011-06-01
Zurych jako doskonał cel podróży dla entuzjastów dobrej kuchni.
Zurych to nie tylko miasto finansjery, wspaniałej architektury, zachwycającej przy-rody i ciekawych zabytków. To także raj dla smakoszy.

Z lokalnej, wyśmienitej kuchni, można czerpać garściami. Miasto przyciąga topowymi restauracjami od-znaczonymi gwiazdkami Michelin oraz przytulnymi knajpkami oferującymi prze-pyszne jedzenie i domową atmosferę. W klimatycznych kawiarniach, oprócz kawy i wypieków, znajdziemy ukojenie po całodniowym zwiedzaniu miasta. A jeżeli to za mało, zawsze można udać się do nieco bardziej nietypowych miejsc, jak restaura-cja znajdująca się na terenie dawnej fabryki lub taka, z której można podziwiać, zapierającą dech w piersiach, panoramę miasta.

Miasto może pochwalić się ogromną kulinarną kreatywnością. Szczególnie przyjemnie robi się w Zurychu wiosną i latem, kiedy można delektować się pysznościami na świeżym powietrzu, w otoczeniu bujnej zieleni lub w ogródkach przy brzegu rzeki. Miłośnicy potraw z grilla powinni zajrzeć do baru Vorderer Sternen, który słynie z najlepszej tego typu kuchni. W chłodniejsze dni można wybrać się do legendarnej restauracji Kronenhalle, miejsca cieszącego się dużą popularnością wśród hollywoodzkich gwiazd. Goście mogą się tu delektować wyśmienitym jedzeniem w otoczeniu prawdziwej sztuki oryginalnych obrazów Picassa i Miró. Amatorzy kuchni jarskiej, powinni koniecznie spróbować dań serwowanych w Hiltl, najstarszej restauracji wegetariańskiej w Europie oraz w Tibits, pierwszym tego typu miejscu z daniami na wynos. Ciekawym punktem na kulinarnej ma-pie Zurychu, jest także Blinde Kuh, pierwsza na świecie restauracja prowadzona przez osoby niewidome, w której panuje kompletna ciemność.

Lokalne gwiazdy kuchni
Kulinarny Zurych, został doceniony nie tylko przez smakoszy lokalnej kuchni, ale także przez autorytety w dziedzinie gastronomii. Ponad 40 tutejszych restauracji zostało od-znaczonych punktami przyznawanymi przez prestiżowy przewodnik Gault Millau, a trzech pracujących w Zurychu szefów kuchni otrzymało po 1 gwiazdce Michelin: Marcus G. Lindner z restauracji Mesa, Martin Surbeck z restauracji Sein oraz Christian Nickel z resturacji Spice w hotelu Rigiblick. Jednak tutejszą gwiazdą, jest niewątpliwie Heiko Nieder, szef kuchni w restauracji Dolder Grand, zdobywca 17 punktów Gault Millau oraz dwóch kulinarnych Oscarów – gwiazdek Michelin. Jego kuchnię charakteryzuje niesa-mowicie szeroki i różnorodny wachlarz dań, wynikający z miłości do eksperymentowania. Nieder dba o podniebienia gości, serwując im takie przysmaki jak np.: langustę z kukury-dzą, chleb miodowy z kawiorem d’Aquitaine, turbota (skarp) w towarzystwie ostryg i cyko-rii, czy homara podawanego z truskawkami, buraczkami oraz nasturcją. Jego wyobraźnia nie ma granic, co doceniają entuzjaści dobrej kuchni z całego świata.

Panie, Panowie, szwajcarska czekolada!
Niewiele osób wie, że korzenie uprawy kakao sięgają roku 600 n.e., kiedy to Majowie zamieszkujący tereny Ameryki Środkowej, używali ziaren kakaowca do przyrządzania sycącego i bardzo popularnego napoju o nazwie “xocolatl”, od którego to słowa wywodzi się współczesna nazwa czekolady. W XVI wieku, hiszpańscy konkwistadorzy przywieźli pierwsze ziarna kakaowca do swojej ojczyzny, skąd rozpowszechnili je na całą Europę. W tamtych czasach, czekolada w formie pitnej była nie tylko szalenie modna, ale i określała status społeczny, zwłaszcza w kręgach arystokratycznych. W 1819 roku, w miejscowości Corsie, Szwajcar François-Louis Cailler, otworzył jedną z pierwszych fabryk czekolady na świecie. Zaraz po tym, szaleństwo na punkcie czekolady, jej produkcji, jak i smakowania, ogarnęło cały kraj. Kolejnym znanym prekursorem szwajcarskiej czekolady był Rudolf Sprüngli, który w 1845 roku otworzył pierwszą fabrykę czekolady w Zurychu. Dziś szwajcarskie wyroby czekoladowe cieszą się ogromną popularnością na całym świecie. Świadczy o tym choćby fakt, że pierwsze skojarzenie ze Szwajcarią, to najczęściej „cze-kolada”.

Niemal na każdej większej ulicy w Zurychu, można znaleźć sklepy specjalizujące się w bajecznych wyrobach czekoladowych. Jednym z najbardziej polecanych przez lokalnych znawców czekoladowej sztuki jest sklep wspomnianego już wcześniej Rudolfa Sprüngli - Confiserie Sprüngli, słynący z legendarnych ciasteczek Luxemburgerli, czyli makaro-ników w najróżniejszych smakach i kolorach. Kolejnymi, godnymi polecania, miejscami są: słynący z eleganckich trufli z szampańskim nadzieniem sklep Teuscher, Vollen-weider, w którym można spróbować kultowego ciasta „żyrafa”, robionego według ściśle tajnego przepisu, a także Markus, zlokalizowany na najmodniejszej ulicy w Zurychu - Bahnhofstrasse, oferujący klientom możliwość podpatrzenia sztuki przyrządzania pralinek, dzięki specjalnym pokazom na żywo.

Czekolady używa się także do produkcji popularnych zuryskich ciasteczek - “Hüppen” (na zdjęciu), czyli dwukolorowych kruchych rureczek z orzechowym wypełnieniem. Warto dodać, że ten lokalny przysmak, robiony jest z produktów najwyższej jakości, w tym najlepszej czekolady. To jedna z najpopularniejszych, a przy okazji najsmaczniejszych, pamiątek z wizyty w Zurychu.



Polecane
Facebook
 
COUNT:34