W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat

Listopad też może być gorący

Opublikowano: 2012-11-21
Dobre sposoby na poprawe nastroju.
Jak nie wyjeżdżając w gorące rejony nie poddać się jesiennej depresji, a deszcz i chłód przekłuć w świetną okazję do rozgrzania związku?

Przedstawiamy kilka pomysłów prostych i tych nietypowych.
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez OECD, Polska pod względem satysfakcji z życia zajmuje niewysokie, 24 miejsce spośród państw skupionych w organizacji (5,6 punktów przy średniej 6,7 w skali do 10). Gorzej swoją codzienność oceniają tylko Węgrzy, Portugalczycy, Grecy, Rosjanie, Estończycy i Turcy. Statystyczny Polak jest w 72 procentach zadowolony z życia (pracy, otoczenia, relacji z rodziną)* To wcale nie mało, niemniej jednak, spośród rozwiniętych krajów europejskich plasujemy się na jednym z ostatnich miejsc rankingu. Potwierdzają to opinie przypadkowo spotkanych ludzi, którzy zapytani przez nas czy cieszą się z tego co mają, najczęściej narzekają na swój status materialny, potem sytuację w kraju, wreszcie i swoje relacje z partnerem. Nasz nastrój (zresztą nie tylko nasz) jest w dużym stopniu uzależniony od dobrobytu oraz... pogody.

Szczególnie teraz - jesienią, kiedy ta nie sprzyja dobremu samopoczuciu - stajemy się mniej kreatywni, wolniej pracujemy, nieustannie odczuwamy smutek i ospałość.
Między innymi w wyniku niedoboru serotoniny (hormonu szczęścia gwarantującego dobry nastrój, chroniącego przed depresją, ale i regulującego apetyt i wagę) wiele osób odczuwa negatywne zmiany nastroju, które rok rocznie pojawiają się w okresie jesienno-zimowym. Dlatego to właśnie w listopadzie potrzebujemy dodatkowego wsparcia  w postaci dużej ilości snu, gorącej czekolady, gorącego wina czy... afrodyzjaków w sypialni.

Sposób na rutynę
Feromony - bo o nich mowa - zarówno te obecne w pocie człowieka, jak i wytwarzane syntetycznie, odpowiadają za nasz obraz w oczach partnera. Jeżeli ten jest nami zainteresowany, zdecydowanie wzmocnią jego chęć zbliżenia się do nas. Dlaczego? Bo pobudzają sferę seksualną płci przeciwnej. Oddziaływanie feromonów w dużej mierze tkwi w naszej podświadomości. Stymulują narząd nosowo-lemieszowy (tzw. VNO) znajdujący się w przegrodzie nosowej. Stąd impulsy kierowane są bezpośrednio do podwzgórza mózgu, które z kolei odpowiada za bezwarunkowe, instynktowne reakcje. Dlatego właśnie, szczególnie jesienią, różnego rodzaju afrodyzjaki, olejki do masaży erotycznych czy właśnie feromony cieszą się największym zainteresowaniem, bo - jak twierdzi Wiktor Koszycki z serwisu Feromony.pl - „podgrzewają” temperaturę w sypialni.

- Z początkiem listopada zgłasza się do nas duża liczba zestresowanych, zmęczonych pracą klientów, którzy szukają czegoś, co zwiększy ich libido i spotęguje doznania erotyczne. Przyznają, że o tej porze roku takie „narzędzia” zdecydowanie pomagają im zwalczyć chandrę i skutecznie odprężają po ciężkim dniu - informuje Koszycki.

Jego opinię potwierdzają nasi ankietowani, którzy jako sposoby na jesienny zły nastrój wymieniają wspólne chwile z ukochanym - wyjścia do kina, spotkania ze znajomymi czy wreszcie romantyczne wieczory we dwoje w towarzystwie świec, butelki czerwonego wina i nierzadko afrodyzjaków. Takie połączenie, zdaniem psychologów, to jeden z naprawdę skutecznych sposobów na poradzenie sobie z niedoborem słońca, chłodem czy z problemami w pracy. Co więcej, wspólne chwile pozwalają naszemu organizmowi „wyprodukować” endorfiny - hormony szczęścia, emitowane również dzięki promieniom słonecznym, których w listopadzie jest zdecydowanie mniej.

Masz zły nastrój  - rusz się!
Dużą ilość endorfin zapewnimy sobie również dzięki porządnej aktywności fizycznej. Wytworzenie nawyku regularnego ćwiczenia zwykle skutecznie pomaga – ważne, żeby aktywności te nie były przykrym obowiązkiem, a przyjemnością. Staraj się więc ruszać nie długo, ale regularnie, chociaż pół godziny dziennie. Spróbuj spędzić cały miesiąc (nawet liczony od 15go do 15go) przy tzw. "zdrowym trybie życia" - ogranicz kawę, alkohol, papierosy (jeśli palisz), wystrzegaj się dużych ilości czekolady, jedz jak najwięcej owoców, warzyw, kiełków pszenicy i ryb, unikaj smażonych pokarmów. Co bardzo istotne, kładź się do łóżka regularnie o tej samej porze. Pamiętaj, aby zasypiać w dobrze zaciemnionym pokoju, do którego nie przenika światło z ulicy. Jeśli zadbasz o swój organizm, z pewnością zyskasz więcej energii oraz chęci nie tylko do pracy i codziennych obowiązków, ale i do wspólnych chwil z partnerem.

Jak się okazuje jesień, pomimo swego destrukcyjnego oddziaływania na nastrój i samopoczucie, może wbrew pozorom zbliżyć nas do siebie. To właśnie teraz, kiedy więcej czasu spędzamy w domu, u boku bliskiej osoby, warto zadbać o jakość i intensywność naszych relacji z drugą połówką. Jeśli nie masz czasu w tygodniu, weekend jest najlepszą okazją, aby wyciągnąć go na wspólny spacer czy wycieczkę rowerową. I nawet jeśli na dworze zimno, takie aktywne popołudnie skutecznie poprawia nastrój, uodparnia organizm na niechciane dolegliwości, a duszę na jesienną depresję.

* za MetroMsn

 

 



Polecane
Facebook
 
COUNT:32