Moda dworska końca XVI wieku we Francji

Opublikowano: 2016-05-26
Jak się ubierano we Francji w XVI wieku.
Renesansowa moda francuskiego dworu królewskiego to temat rzeka. Oto garść informacji na jej temat.

Nie jest tajemnicą, że każda rodzina królewska i jej dwór, bez względu na epokę, w której panowała, stawiała sobie za cel: wyglądać świetnie, olśniewać otoczenie i gości bogactwem, przepychem i strojami. Na ubrania władców i ich otoczenia szły ogromne sumy. Tak samo było z małżonkami, siostrami i córkami koronowanych głów. Stroje szyto często z drogich, zagranicznych materiałów. Pożądana była np. czarna satyna genueńska, tafta, jedwab florencki. Kolorystyka i wygląd ubrań zmieniały się wraz z modą, napływającymi nowinkami, gustem czy zwykłą fanaberią kobiet, w których żyłach płynęła „błękitna” krew.

Strój przedstawicielek płci pięknej na francuskim dworze składał się w owym czasie z kilku warstw bielizny. Szczególnie ważna była wierzchnia koszula. Jej rękawy zdobiono często koronkami. Były one bowiem widoczne spod rękawów sukni. Tę część garderoby szyto przeważnie z drogiego, cienkiego płótna. Z racji tego, że higiena w epoce renesansu znacznie różniła się od tej współczesnej, bielizny nie zmieniano regularnie, a niektóre okrycia produkowane z jedwabiu czy wełny, nie były nigdy prane. Starano się jednak żeby i te ubrania były czyste i miłe dla oka, dlatego je czyszczono.

Szata spodnia i wierzchnia dobierana była na zasadzie kontrastu kolorystycznego. Produkowano je też z innego rodzaju materiału. Do widocznie marszczonej spódnicy sukni wierzchniej, w czasie ważnych spotkań dodawano tren. Kobiety nosiły ciasno opinający sylwetkę: stanik, który sznurowano na plecach. Pod koniec XVI wieku we Francji w modzie były suknie z wąskimi rękawami. Uwielbiano także dekolty. Wykańczano je na różne sposoby. Nierzadko paradowano w usztywnionym koronkowym kołnierzu albo kryzie. Błogosławionym wynalazkiem był krochmal. Dzięki jego użyciu bielizna i kołnierze prezentowały się o niebo lepiej, niż przed jego upowszechnieniem. Strój koronowanych głów aż mienił się od drogich kamieni czy złotych łańcuchów, podszywanych futrem.

Głowy przedstawicielek płci pięknej zdobiły czepeczki ozdobione koronką i welonem. W modzie były również kapelusze.

Panowie nagminnie zakładali wtedy marszczone i opinające uda: spodnie. Na nogi ubierano pończochy i ozdobne pantofle albo wysokie buty. Płeć brzydsza wdziewała ponadto kaftany oraz dopasowane do nich peleryny, które spinano pasem. Na pasach i guzikach nie brakowało cennych błyskotek. Na głowę zakładano beret albo kapelusz. Niejednokrotnie ubiór męski przewyższał kobiecy strojnością i bogactwem.

Służba nosiła szaty zamawiane specjalnie dla niej. Różniły się one krojem i tkaninami, w zależności od zajmowanej pozycji, ale utrzymywane była w podobnej kolorystyce.

Iwona Trojan
(iwona.trojan@dlalejdis.pl)

Bibliografia: Aleksandra Skrzypietz: „Królowa Margot. Ostatnia perła Walezjuszów”, wydawnictwo Bellona, 2016

Fot. pixabay.com



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
COUNT:30