W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat

Probiotyki - z jogurtu do kremu

Opublikowano: 2012-07-15
Probiotyki w kremach.
Probiotyki kojarzy się z jogurtem, serkiem homogenizowanym czy mlecznym napojem zawierającym „żywe kultury bakterii”. Tymczasem znajdziemy je także w kosmetykach.

W 1907 roku rosyjski mikrobiolog Ilja Miecznikow jako pierwszy stwierdził, że jogurty i kefir wpływają korzystnie na zdrowie człowieka, dzięki zawartym w nich bakteriom fermentacji mlekowej. W 1965 roku Lily i Stillwel wprowadzili termin probiotyk (z języka greckiego „pro bios” – dla życia), nazywając tak substancje lub organizmy, które wpływają na równowagę układu pokarmowego i korzystnie działają na ogólny stan zdrowia człowieka.

Probiotyki to nic innego jak ściśle wyselekcjonowane kultury bakterii, które pomagają zachować prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Poprawiają zdrowie, samopoczucie, zmniejszają ryzyko występowania chorób. Stosowane są powszechnie w produktach farmaceutycznych, suplementach diety i w przemyśle spożywczym.

Interes na probiotykach
W Stanach Zjednoczonych produkty z probiotykami stanowią nowy nurt w przemyśle kosmetycznym, kosmetyki marki ProbioxiTM robią tam furorę. W Europie rozwój tego rodzaju produktów dopiero kiełkuje, ale już zauważono systematyczny wzrost ich produkcji i sprzedaży. Raport Heath&Wellness Trends Database przewiduje, że globalny rynek kosmetyków z probiotykami w 2014 roku będzie wart aż 32,6 biliona dolarów.

Pierwsze wyprodukowane kosmetyki z probiotykami zawierały dodatek serwatki mlecznej uzyskiwanej poprzez fermentację przy użyciu bakterii Lactobacillus helvetius. W bułgarskich produktach wykorzystuje się natomiast surowce oparte na szczepach jogurtowych bakterii Lactobaccilus bulgaris. Bakterie mlekowe np. Lactococcus lactus używane są natomiast w preparatach przeciwstarzeniowych.

Kosmetyki z probiotykami
Probiotyki w kosmetykach dają lekki efekt złuszczania, wygładzają i oczyszczają skórę. Tworzą na jej powierzchni ochronną barierę, pobudzają jej system odpornościowy poprzez rozwój mikroflory bakteryjnej. Ponadto stymulują produkcję ceramidów, zabezpieczają kolagen skóry przed uszkodzeniami. Skóra jest elastyczniejsza, bardziej miękka i przyjemna w dotyku. Probiotyki wykazują działanie nawilżające, chronią przed promieniowaniem słonecznym. Ograniczają procesy zapalne na skórze, łagodzą oparzenia słoneczne, różnego rodzaju podrażnienia, przyspieszają gojenie się ran. Działają przeciwstarzeniowo: zmniejszają płytkie zmarszczki, stymulują system immunologiczny do ochrony przed nowymi uszkodzeniami skóry. Kosmetyki z probiotykami szczególnie polecić można osobom z cerą wrażliwą, trądzikową, atopowym zapaleniem skóry oraz dla cer podrażnionych zabiegami kosmetycznymi (np. peelingami).

Przeprowadzone przez Amerykanów badania kliniczne wykazały, iż probiotyki w kosmetykach działają powierzchniowo, jak i przenikają wgłąb skóry. Dzięki nim uszkodzenia komórek zmniejszają się o 50%, a odnowa komórkowa zwiększa się o 70% w stosunku do zwykłych preparatów kosmetycznych.

Wraz z rozwojem nauki coraz więcej substancji, które do tej pory używane były w różnych gałęziach przemysłu, przenikać będzie do produktów kosmetycznych. Im nowocześniejsze  metody badań, tym lepiej ocenić można brak szkodliwości jakiejś substancji a wręcz ogrom jej zalet. Jak pokazują przeprowadzone symulacje, kremy z probiotykami zaleją rynek kosmetyczny. Być może po modzie na naturalne, organiczne, bio-kosmetyki, przyjdzie moda na probiotyki w kosmetykach. I nikogo dziwić nie będzie, że krem będzie zawierał „żywe kultury bakterii”.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)



Polecane
Facebook
 
COUNT:31