W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies.
Ukryj komunikat

Sztuka jest dla tych, którzy lubią piękno

Opublikowano: 2013-10-15
Wywiad z Joanną Sarapatą.
Rozmowa z Joanną Sarapatą – autorką najbardziej sensualnych portretów kobiecych współczesnego polskiego malarstwa.

Znana malarka specjalnie dla Empiku przygotowała kolekcję stylowych akcesoriów kobiecych – „Sarapata for Empik”.

Kobiece ciało jest tematem, do którego bardzo chętnie sięga wielu artystów, częściej jednak są to mężczyźni. Co takiego zafascynowało w nim kobietę-malarkę, że uczyniła z niego temat przewodni swoich prac?

Od zawsze fascynowała mnie kreska, jej prostota i konkretny wyraz. – Od pierwszych lat studiów to właśnie w kresce chciałam się wyrazić najbardziej. Na akademii mieliśmy ćwiczenia na „żywym ciele”, następnie na kresce, a później już tylko linia. Wyrażałam ciało, emocje, charakter... to były kobiety. Najpierw była kreska, a później to, co mogłam nią wyrazić, a więc ciało kobiety. Zauważyłam również, że patrząc na modelkę patrzyłam z delikatnością kobiety, a sensualnością mężczyzny. Właśnie tak powstała moja historia malarki i ciała kobiety.

Jest Pani autorką najbardziej sensualnych portretów kobiecych współczesnego polskiego malarstwa. Pani prace emanują lekkością, melancholią i elegancją, w drugiej swojej warstwie oddają natomiast niepowtarzalne emocje. Jak wygląda proces twórczy Joanny Sarapaty?

Nad lekkością kreski pracowałam latami w operze paryskiej, codziennie malując tańczące baletnice. Do łez – czasami z bezsilności, czasami z wściekłości i niemocy – chciałam jedną linią namalować ruch. Dzisiaj zawsze do szkiców używam żywego ciała. To jest pasja.

Wkrótce w salonach Empiku będzie można kupić kolekcję „Sarapata for Empik”. Znajdziemy na niej reprodukcje starannie wyselekcjonowanych obrazów Pani autorstwa. Są to „Czerwona suknia”, „Przyjaciółki”, „Akt” oraz „Złota suknia”. Co zadecydowało o takim wyborze? Czy to Pani ulubione obrazy? A może związane są z nimi jakieś historie bądź osoby?

Obrazy, które zostały wykorzystane dla potrzeb kolekcji „Sarapata for Empik” wybrała Jola Bogiel, z którą prowadzę Galerię na ul. Pięknej w Warszawie. Myślę, że kierowała się tym, na co najbardziej zwracają uwagę klienci i o co nas najczęściej pytają, ale chyba wybrała je również dlatego, że właśnie je najbardziej lubi. Prace pokazałyśmy do wyboru kilku osobom, z których zdaniem bardzo się liczymy. Co ciekawe, był on najczęściej podobny bądź taki sam.

Obrazy prosto z galerii sztuki zawędrują na produkty, wdzięczne i bardzo kobiece, jednak użytku codziennego. Czy uważa Pani, że to dobre miejsce dla sztuki?

Sztuka zawsze będzie ekskluzywna. Nie tylko dla tych, których na nią stać, ale przede wszystkim dla tych, którzy lubią piękno. Uważam, że to ogromnie ważny czynnik, by w życiu mieć kontakt ze sztuką. To wzbogaca i uszlachetnia. Nie zawsze ludzie z pieniędzmi mają piękną duszę. Często mają ją ci, których zasoby finansowe nie pozwalają na inwestycje w sztukę. Do nich również chciałabym dotrzeć.

Czy słynna z portretów i aktów kobiecych Joanna Sarapata kiedykolwiek namaluje mężczyznę?

Już namalowałam. Sprzedają się natychmiast ;)

Fot. Empik
IP



Polecane
Facebook
 
COUNT:35