Metody, które stosowaliśmy w dzieciństwie, czyli liczenie baranów – są mało skuteczne. Zwykle kończy się to leżeniem i patrzeniem w sufit, a upragniony sen przychodzi dopiero nad ranem, dokładnie wtedy, kiedy mamy wstać z łóżka. Każda z nas wie, jakie są efekty nieprzespanej nocy: zmęczenie, podkrążone oczy i rozdrażnienie przez cały dzień. Oto kilka sposobów na walkę z tą przypadłością.
Wstań z łóżka
Jeżeli przebudzimy się w środku nocy i przez kolejne 15-20 minut nie możemy zasnąć, nie ma sensu leżeć w łóżku denerwując się zaistniałą sytuacją. Zamiast tego sięgnij po książkę, posłuchaj relaksacyjnej muzyki czy zafunduj sobie nocny seans filmowy. Te metody szybko pomogą nam powrócić w objęcia Morfeusza.
Relaks o północy
Jeśli czujesz się poddenerwowana, zastosuj techniki odprężające, które działają na nas kojąco. Nie musi to być od razu joga lub medytacja. Na początek wystarczy kilka ćwiczeń oddechowych. Dobrym rozwiązaniem jest również wyobrażenie sobie, że jesteśmy w jakimś spokojnym, nastrojowym i miłym miejscu.
Leki pod kontrolą
Gdy żadne z powyższych sposobów nie działają, coraz bardziej rozgoryczeni sięgamy po tabletki, które przyniosą nam upragniony sen. Łykając proszek o dziewiątej wieczorem, nie zdajemy sobie sprawy ze skutków ubocznych. Jednak sięganie po pigułkę o czwartej nad ranem przynosi poważne konsekwencje. Lek będzie działał przez kilka następnych godzin, więc wywoła senność i dekoncentrację w godzinach porannych, gdy będziemy w pracy lub w drodze do pracy.
Lekarz poradzi
Jeżeli nawet tabletki nie przynoszą rezultatów, udaj się na konsultację do specjalisty. W żadnym wypadku nie próbuj leczyć się samodzielnie, zażywając coraz większe ilości leków nasennych. Nie dość, że w ten sposób nie rozwiążesz problemu, to dodatkowo jeszcze się uzależnisz.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com