Zastanawiacie się, co sprawia, że nie możemy zmienić swojego życia i ciągle tkwimy w tym samym miejscu?
Nie jesteśmy zbytnio zadowolone z tego, jaki kierunek obrało nasze życie? Pomimo wielkich nadziei i jeszcze większych marzeń, rzeczywistość je zweryfikowała, a nas ustawiła do pionu? Odnosimy wrażenie, że niczym chomiki kręcimy się w kołowrotku codziennych obowiązków, bez perspektywy na zmiany? Mimo wielu prób nic się nie zmienia, a my ciągle tkwimy w tym samym miejscu? I chociaż bardzo chciałybyśmy coś zmienić, ale po prostu się nie udaje? Dlaczego?
Najprawdopodobniej wszystko dlatego, że podświadomie boimy się zmian. Nie jesteśmy do nich przyzwyczajone i wolimy swój ciepły, dobrze znany świat; zaś wychylenie czubka nosa ze strefy komfortu wydaje ci się być nadludzkim wyczynem. Jak zatem zebrać się w sobie i zacząć coś robić? Nie trzeba od razu rzucać się na głęboką wodę. Można małymi kroczkami rozpoczynać zmiany. Potem będzie już tylko lepiej.
Inna przyczyną, przez którą tkwimy w jednym miejscu, może być zwyczajne lenistwo! To zupełnie zrozumiałe, ale jeśli chcemy jakiejś zmiany, musimy aktywnie działać. Warto wyznaczyć sobie konkretne cele i datę na ich realizację. Najlepiej spisać wszystkie plany na kartce i przywiesić w widocznym miejscu, żeby zmotywować się do działania!
Toksyczni ludzie, którzy pojawiają się wokół nas, zazwyczaj ciągną nas w dół , a tym samym demotywują. Jeśli potrzebujemy czyjejś rady lub chcemy się komuś zwierzyć z planów, trzeba wybrać kogoś zaufanego, kto jest wobec nas szczery, komu na nas zależy i będzie wspierać niezależnie od podjętej decyzji czy planów.
Najgorszym z możliwych powodów, przez które nie możemy nic zmienić jest brak pieniędzy. To bardzo delikatny temat, ale niestety brak środków finansowych bardzo często ogranicza nasze możliwości. Najlepiej wtedy zacząć rozglądać się i szukać ciekawych okazji: zniżek, darmowych kursów, wyprzedaży i tak dalej. Jeśli zbieramy na jakiś konkretny cel, może warto zastanowić się nad dodatkową pracą?
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Fot. pixabay.com