Występują infekcje pod różnymi postaciami: od bakteryjnego zapalenia pochwy, przez grzybicę i drożdżycę, aż po przenoszoną drogą płciową rzęsistkowicę. Z reguły infekcjom towarzyszą objawy, które powinny zaalarmować kobietę. To charakterystyczny nieprzyjemny zapach, nietypowe upławy, swędzenie, pieczenie, zaczerwienienie. O ile jednak pierwsze dwa symptomy jednoznacznie świadczą o zaburzeniach intymnego zdrowia kobiety i powinny być skontrolowane przez lekarza, o tyle ostatnie – wcale nie muszą być spowodowane infekcją. A czym zatem?
Nieodpowiednia bielizna
Nieodpowiednia bielizna może być przyczyną dyskomfortu – uwiera, kłuje, ściska, ale też sprzyja mnożeniu się bakterii. Dzieje się tak w przypadku bielizny zbyt obcisłej. Ciasne majtki, rajstopy, spodnie zatrzymują wilgoć. Także bielizna z materiałów syntetycznych nie pozwala skórze oddychać, co w efekcie może doprowadzić do infekcji. Nieodpowiednie ze zdrowotnego punktu widzenia jest również częste noszenie stringów.
Higiena w czasie menstruacji
Często infekcje biorą swój początek z menstruacji. Przyczyną jest nieodpowiednia higiena kobiety. Za rzadkie wymienianie tamponów lub podpasek sprzyja mnożeniu się bakterii, które wprost uwielbiają ciepłe i wilgotne środowisko.
Reakcja alergiczna
Swędzenie, pieczenie i zaczerwienienie mogą być objawem... zwykłej reakcji alergicznej. Czy zaczęłaś właśnie stosować inny niż zwykle żel pod prysznic? Czy bielizna, którą założyłaś na pewno nie miała resztek proszku do prania? A może masz uczulenie na lateks albo środek plemnikobójczy? Warto wykonać testy alergiczne, aby się przekonać. Na szybko warto jednak zastosować środek, który przyniesie ulgę, zlikwiduje uczucie pieczenia i swędzenia, a także podrażnienia okolic intymnych, np. krem Vasigil http://www.my-vagisil.pl/6-0-Vagisil-Krem.html. Zawiera on polidokanol, substancję, która łagodzi podrażnioną skórę. W codziennej higienie intymnej pomocne będą także inne produkty Vasigil.
Fot. my-vagisil.pl
Autor zewnętrzny