Zgoda, nie zawsze jest to najlepsze rozwiązanie, wymaga bowiem odpowiedniego sposobu przechowywania, aż do czasochłonności wykonania i pewnych właściwości domowych kosmetyków, które nie zawsze są do zaakceptowania na co dzień (np. na domowym kremie może nie trzymać się makijaż). Ale czemu miałybyśmy nie spróbować?
Kilka lat mniej?
Nie chodzi tu tylko o maseczki, których celem jest zwężenie porów, nawilżenie, matowienie, walka z wypryskami itp. Nasza kuchnia, sklep i stragan z warzywami naprawdę mogą więcej, niż nam się wydaje. Choć podstawą w zachowaniu właściwej kondycji skóry jest jej odpowiednie nawilżenie, możemy też w domowym zaciszu przygotować kremy przeciwzmarszczkowe. Choć raczej nie będą one stanowiły alternatywy dla profesjonalnych kremów takich, jak np. Garnier, mogą one stanowić uzupełnienie pielęgnacji.
Kraina miodem i mlekiem płynąca
Bogate właściwości mleka i miodu znale są od wieków. Wystarczy przypomnieć sobie o Kleopatrze i jej legendarnych kąpielach w mleku. Warto więc wypróbować maseczkę z dwóch łyżek miodu i dwóch łyżek mleka. Nakładamy na twarz, a następnie dokładnie zmywamy ciepłą wodą.
Co daje taka pielęgnacja? Dzięki odświeżającym i regeneracyjnym właściwościom mleka oraz antybakteryjnym i antyseptycznym zaletom miodu, skóra będzie nawilżona, wygładzona, oczyszczona i odkażona.
Pielęgnacja z ogródka
Koper (niekoniecznie z ogródka, równie dobrze możemy hodować go w doniczce na parapecie) ma właściwości kojące i odżywcze, mogące wygładzić zarówno drobne, jak i nieco głębsze zmarszczki. Brzmi kusząco? Zabierzmy się więc za przygotowanie kremu-maski. W tym celu miksujemy dwie szklanki kopru i około 2-5g sproszkowanego korzenia irysa (aby skład był bogatszy można również dodać kapsułkę witaminy E). Aplikujemy na twarz na około 5 minut, a następnie spłukujemy.
Autor zewnętrzny
Fot. sxc.hu