Niestety, zdarza się to bardzo rzadko i za ten stan rzeczy odpowiadamy przede wszystkim my same – wbrew temu, co uważają mężczyźni, za mało dbamy o nasze usta lub robimy to w sposób nieprawidłowy, skazując się tym samym na nieatrakcyjność w oczach przedstawicieli płci brzydkiej.
Prawidłowa pielęgnacja ust nie jest na szczęście trudna, trzeba tylko odpowiednio dobrać kosmetyki i pamiętać o konsekwencji – dane statystyczne pokazują, że usta są najbardziej zaniedbywaną przez nas częścią ciała! Nie oszukujmy się: nawet najdroższa szminka wygląda raczej kiepsko na suchych, popękanych i bladych ustach, a przede wszystkim zazwyczaj nie jest rozwiązaniem problemu. Jak zatem dbać o usta?
Jednym z najbardziej podstawowych, a przy okazji niebywale skutecznych zabiegów pielęgnacyjnych dla ust jest peeling, który można połączyć z masażem dla jeszcze lepszego efektu. Jeśli akurat pod ręką nie masz gotowego peelingu, możesz przygotować go sama: wystarczy trochę zwykłego cukru wymieszać z oliwą z oliwek i powstałą miksturą przez co najmniej 1 minutę masować usta. Można również do masażu i peelingu użyć normalnej szczoteczki do zębów, na którą trzeba w takim wypadku nałożyć nieco oliwki dla dzieci, masaż szczoteczką musi być jednak łagodny, by nie uszkodzić delikatnej skóry ust.
Praktyka pokazuje także, że dość nagminnie mylimy nawilżanie ust z ich natłuszczaniem, co jest zasadniczym błędem. O ile bowiem praktycznie wszystkie pomadki natłuszczają usta, o tyle zaledwie ich niewielka część je nawilża – najłatwiej rozpoznać to po składzie. Kosmetyki nawilżające będą miały przynajmniej jedną (a najlepiej wszystkie) z poniższych substancji: kwas hialuronowy, glicerynę, mocznik czy rozmaite wyciągi ziołowe.
Najprostszym i dostępnym dla każdej z nas sposobem na odżywienie i nawilżenie ust jest maseczka z... miodu! Należy tylko pamiętać, aby był to prawdziwy miód pszczeli, bo tylko wtedy osiągniemy pożądany efekt. Zwracajmy także uwagę na skład używanych przez nas kosmetyków i środków do pielęgnacji ust (powinny zawierać jak najwięcej substancji pochodzenia roślinnego, wosk pszczeli, glicerynę oraz lanolinę), a jeśli natkniemy się na coś, co składa się głównie z parafiny, omijajmy takie produkty szerokim łukiem i nie kupujmy ich.
Mam nadzieję, że dzięki powyższym poradom Wasze uśmiechy staną się jeszcze piękniejsze i bardziej promienne, a usta przyćmią blaskiem i powabem nawet Marylin Monroe, czego Wam szczerze życzę!
Autor zewnętrzny
fot, pixabay.com