Czy małżeństwo usłane jest zawsze różami?

Opublikowano: 2017-06-06
Plusy i minuzy małżeństwa.
Miłość to pojęcie, które kojarzy nam się z wielkim uczuciem, kolacjami przy świecach i motylkami w brzuchu…Jednak miłość to także kompromisy. Poczucie bezpieczeństwa, jak i lęk przed nieznanym….

Kłótnie małżeńskie - jeszcze kilka lat temu nie myślałam o tym w ogóle. Myślałam, że ja i kłótnie z moim narzeczonym to jakaś abstrakcja. Zawsze się dogadywaliśmy i nigdy nie dochodziło między nami do większych spięć. Po ślubie wszystko się zmieniło. A raczej nie tyle po ślubie, co po zamieszkaniu razem. Kiedyś, będąc ze sobą tylko w weekendy i spędzając tygodnie nad morzem w czasie urlopu, nie mogliśmy tak naprawdę poznać siebie od każdej możliwej strony. Wszystko wydawało nam się wtedy piękne, a jednak życie nie jest usłane różami.

Bardzo szybko przekonaliśmy się o tym już na samym początku. Pojawiła się kwestia przeprowadzki, ustawienia mebli czy koloru ścian w sypialni. Nie były to kłótnie na skalę światową, ale wprowadzały czasem małe zawirowania i nie wiedzieliśmy, jak wybrnąć z tego i kto ma rację.

W małżeństwie, czy ogólnie w życiu z drugim człowiekiem chodzi o to, by nauczyć się żyć w kompromisie i tak naprawdę rozmawiać, a nie krzyczeć. Krzyk rodzi agresję. Denerwujemy się o jakąś błahostkę i ta błahostka jest efektem prawdziwej burzy. Tak nie można. Nauczyłam się tego, bo odkąd pamiętam zawsze lubiłam, jak było coś po mojemu i musiałam się wykrzyczeć i swoje wygłosić przed osiągnięciem kompromisu. Szybko przekonałam się o tym, ze to zły nawyk. Tak naprawdę dopiero kiedy zamieszkaliśmy razem, dowiedzieliśmy się o sobie wszystkiego. Tego, jak reagujemy na sytuacje stresowe, nie tylko te podczas romantycznych wypadów i kolacji przy świecach. Poznaliśmy swoje nawyki, nauczyliśmy się z nimi żyć. Rozrzucone kosmetyki po całej sypialni czy wymieszana szafa z ubraniami, którą kilka dni temu skrupulatnie układałam.  Obserwuję teraz pary, które właśnie żyją w takim przekonaniu, jak to  życie pięknie wygląda. Mają rację, bo życie jest piękne, ale nie jest ono piękne tak po prostu, tylko musimy to życie sobie tak organizować, by piękne właśnie było. Założenie rodziny wiąże się z wieloma wyrzeczeniami i odpowiedzialnością, ale wiąże się także z ogromnym zaufaniem, budowaniem własnego miejsca na ziemi i poczuciem bezpieczeństwa, a przede wszystkim z miłością, którą otrzymujemy w czystej postaci.

Szanujmy siebie i szanujmy innych, a to dobro na pewno powróci do nas z podwójną mocą.

Jeśli dwoje ludzi się kocha, to żadna, ale to żadna siła nie będzie w stanie ich pokonać. Przetrwają nie tylko złe czynniki zewnętrzne, jakie mogą działać na ich związek, ale także pokonają swoje wewnętrzne słabości.

Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)

Fot. pixabay.com



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
COUNT:36