19 lutego 2013 roku Pani Elżbieta Bieńkowska, ówczesna minister rozwoju regionalnego, w audycji TVN24 Fakty po Faktach zapewniała, że stanowisko wicepremiera ją nie interesuje, gdyż nie chce się mieszać do polityki:
Elżbieta Bieńkowska: „Ja się w politykę mało mieszam i uważam, że polityka to nie jest całe moje życie, a nawet to jest jego mniejsza część, zawsze się tym interesowałam i teraz widzę od środka, ale ja nie jestem politykiem i będę to z uporem to powtarzać”
TVN24: „Wicepremier musiałby być siłą rzeczy być bardziej zaangażowany w politykę, a Pani to nie leży?”
EB: „A to mi nie leży.”
27 listopada 2013 roku Pani Elżbieta Bieńkowska, otrzymała tekę ministra infrastruktury i rozwoju oraz… stanowisko wicepremiera w rządzie Donalda Tuska.
W Faktach po Faktach, podczas rozmowy z Kamilem Durczokiem, nadal twierdziła, że polityką nie jest zainteresowana:
E.B.: Ja cały czas mówię, że nie jestem politykiem i cokolwiek by Pan powiedział, i wszyscy tutaj w tym studiu, to ja cały czas będę mówić, że nie jestem politykiem. Ja jestem urzędnikiem, nie apolitycznym ponieważ jestem urzędnikiem wskazanym…
K.D.: Ale ten „nie leżący wicepremier” jednak wszedł w Pani zakres obowiązków…
E.B.: Dostałam nowe zadanie i będę go wykonywać tak dobrze jak potrafię ,mam nadzieje, że mi się uda…
K.D.: A jak Pani dostanie nowe zadanie zostania premierem?
E.B.: Nie dostanę.
K.D.: Wtedy zdaje się też tak Pani mówiła…”
W historii polskiego parlamentu była tylko jedna Pani Premier – Hanna Suchocka, dlatego czas najwyższy, aby kolejna kobieta objęła urząd w Państwie. Czy jednak przy tak zorganizowanych strukturach władzy w Polsce możliwa jest apolityczność premiera? A może będzie to innowacja rozpoczęta przez kobiety?