Izabela Jaruga Nowacka- wojowniczka o prawa kobiet

Opublikowano: 2010-12-13
Izabela Jaruga Nowacka za prawami kobiet
Która kobieta nie znała posłanki Izabeli Jarugi-Nowackiej? To ona od wielu lat, walczyła w imieniu Polek, o lepszą przyszłość, o równouprawnienie, o dostęp do edukacji dla wszystkich.

Dziś ze smutkiem wspominamy kobietę, która zginęła w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, wypełniając swe zawodowe obowiązki.
Urodziła się w Gdańsku w 1950 r., a studia skończyła na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Swoją karierę zawodową zaczęła w Polskiej Akademii Nauk, ale już od połowy lat 80-tych, rozpoczęła się jej przygoda z polityką. Przez dwie kadencje była przewodniczącą Ligi Kobiet Polskich, największej organizacji kobiecej w kraju.


W latach 90-tych z listy UP była wiceprzewodniczącą Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Postępu Technicznego, oraz z listy SLD-UP członkiem Komisji Kultury i Środków Przekazu. Walczyła wówczas o waloryzację rent i emerytur, działała na rzecz prawa pracy należycie chroniącego pracowników przed wyzyskiem, oraz udało jej się także obronić przed likwidacją zasiłek dla samotnych matek.


Dopiero jednak od 2001 r., kiedy to objęła stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, mogła zacząć realizować swoje plany i marzenia, walcząc, by kobiety miały taki sam start w życiu jak mężczyźni. Doprowadziła wówczas do przyjęcia Krajowego Programu Działań na Rzecz Kobiet, zainicjowała oraz doprowadziła do uchwalenia ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Dziś może mało kto pamięta, że to właśnie ona wprowadziła w Kodeksie Pracy zapis, chroniący pracowników przed mobbingiem.


Kolejne znaczne sukcesy odniosła jako wiceminister i minister polityki społecznej. Dzięki jej staraniom obniżono składki zusowskie dla rozpoczynających własną działalność gospodarczą, a także rozpoczęto program dożywiania najuboższych.


Dzięki swojej pracy i poglądom, otrzymała nominację do Pokojowej Nagrody Nobla w 2005 r.
Izabela Jaruga Nowacka zawsze szczerze i otwarcie wyrażała swoje poglądy. Nie bała się nacisków, ani krytyki. Priorytetem dla niej było równouprawnienie kobiet, które uznawała za fundament współczesnej demokracji i państwa prawa. Nie wstydziła się razem z kobietami, w jednym szeregu wyjść na ulice i wziąć udział w tzw. Manifie, czyli Solidarnym Marszu Kobiet. Nie wstydziła się również głośno krytykować tych, którzy według niej nie mieli racji. Za te walory i hart ducha, otrzymała Tęczowy Laur, nagrodę przyznaną jej za ?zdecydowane i konsekwentne popieranie idei prawnej legalizacji związków osób tej samej płci?, oraz ?za odwagę w głoszonych poglądach i wsparcie udzielane inicjatywom służącym przełamywaniu nietolerancji i ograniczoności społeczeństwa".


W jej programie nie znajdziemy słowotoku politycznego, mamy tu konkrety i efekty tych działań. Nie udało jej się jednak zrealizować wszystkich swoich planów, takich jak np. powszechny i bezpłatny dostęp do przedszkoli i żłobków, czy wsparcie państwa dla pracodawców, zatrudniających młodych rodziców. Odeszła zbyt wcześnie?23 sierpnia 2010 roku skończyłaby 60 lat.


Kim była prywatnie? Żoną profesora Jerzego Nowackiego, matką dwóch córek Katarzyny i Barbary, oraz babcią dla wnuka Jakuba. Zwyczajną kobietą, która chciała robić niezwyczajne rzeczy.
Ewa Podleśna-Ślusarczyk

( ewa.podlesna@dlalejdis.pl )



Facebook
Reklama
 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat
COUNT:36